środa, 1 czerwca 2016

Kufer do sypialni. A bedroom chest.

           
       Ostatnio wiele się u mnie dzieje. Pochwalę się, że po raz pierwszy zostałam zaproszona na międzynarodowe targi miniatur do Holandii. Niby nic takiego, ale dla mnie to wielki zaszczyt i satysfakcja z tego, że ktoś dostrzegł moją pracę. Nie jadę, bo sytuacja życiowa taka ,a  nie inna. Koszyczki za to pojadą, dzięki uprzejmości i wspaniałomyślności moich koleżanek miniaturzystek! Może w przyszłym roku uda się osobiście!
            Tymczasem w zeszłym tygodniu znalazłam wreszcie czas by upleść coś do mojego domku. Coś o czym myślałam już od dawna! Kufer do sypialni. Zastanawiałam się nad kufrem w kolorze biszkoptowym, potem białym, potem był pomysł na kość słoniową... Ostatecznie wybrałam dość odważnie jak na epokę witoriańską... kolor mięta! Kufer miał być  ozdobny, tak by pasował do wnętrza. Miał też być unikatowy i przykuwać uwagę... Chyba się udało! Do kompletu zrobiłam też mały kuferek podróżny. A nuż Charlotte wpadnie na pomysł, by wybrać się do kuzynki na angielską wieś... Kuferek będzie jak znalazł... Kapelusze do koloru też.

            Recently, a lot of good things has happened to me. I have been invited to Dollhouse Nederland Show which takes place in October in Ulft. I know, for many of you  it's not a big thing but I am really happy that someone has appreciated my work. I won't go, not this year, unfortunately. However, my baskets will take part in the show thanks to my friends. 
             Last week I finally found some time to handweave something to my dollhouse. Something that I had been thinking of for quite a long time. A bedroom chest. I was quite unsure about the colour. At first I thought about brown biscuit chest, then about a white one, then... an ivory one. Finally, I chose... MINT!  A daring choice as for the Victorian era. I wanted the chest to be decorative, unique and to eye-catching. I think I have been successful! There is a small travelling basket that goes with the chest and two hats. Who knows... maybe one day Charlotte will want to pay a visit to her cousin in the English countryside...





7 komentarzy:

  1. Que arcon y cesta tan bonitos.
    Un abraxo
    Maite

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyspecjalizowałaś się w plecionkach, robisz co raz ładniejsze i ciekawsze wzory. Trening czyni mistrza. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Todas las piezas son preciosas,pero ese arcón,es una joya!!
    Besos.

    OdpowiedzUsuń
  4. plecionki imponujące - CUDOWNE ♥

    OdpowiedzUsuń