niedziela, 9 grudnia 2018

Gruszki. Pears.

   
         Witajcie kochani, w ostatnim czasie proza życia i choroby domowników przyhamowały nieco moje plecionkarskie poczynania. Grypa, zapalenie oskrzeli i inne dziwne bakterie i wirusy, które dzieci łapią w przedszkolu nie omineły i nas. Nie byłabym jednak sobą, gdybym tak zupełnie odcięła się od moich koszyczków. Wieczorami udało mi się upleść kilka maluszkow i ulepić kilka gruszek. Wiem, że zaczął się już sezon na bombki i choinki, ale mnie bardziej ciągnie do ogrodu niż pod świąteczne drzewko.

Hello everyone! Are you all well? My children are not ( You surely know that school and kindergarten are ideal places to get flu or some strange kind of viruses) and that's why I haven't had a lot of free time since my last entry. However, last week I managed to handweave some little baskets and yesterday I finished working with my mini pears. I know it's Christmas season but I miss summer a lot!




9 komentarzy:

  1. Maravillosas canastas y deliciosas peras!!!
    Espero que todos los virus se hayan ido de tu casa!!!
    Besos.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja!
    I ja bym wolała po ogrodzie się poszwędać, wcale mi nie spieszno do świąt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Superb what a beautiful baskets!

    OdpowiedzUsuń
  4. Супер! Очень реалистично, аппетитно и красиво!
    Татьяна

    OdpowiedzUsuń
  5. These baskets ARE FABULOUS! and I especially like the way you have lined them with a cloth and filled them with your AMAZING pears! The compositions in the photos look very "Dutch Masters" which showcases your work off to Perfection!

    OdpowiedzUsuń