środa, 14 marca 2018

Kufry raz jeszcze. Some more chests.


            
     Witajcie kochani! U mnie w ostatnim czasie znowu kosze. Postarzany kosz już był, wiktoriański kosz był, kosz z zakrzywioną pokrywą był... przyszedł czas połączyć wszystkie te rzeczy. Co z tego wyszło? Oceńcie sami... Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się upleść kosz idealny... Tylko jeszcze nie wiem jaki to jest...


Hello everyone! I've been working on some more linen chests since my last post. I had already handwoven a Victorian chest, a weathered chest, a chest with a curved lid, now I wanted to join all the things together. I do hope I will make a perfect chest one day, but... I need to think what is a perfect chest for me. Any idea?



środa, 28 lutego 2018

Trio do pokoiku dziecinnego. A nursery trio.

   
Witajcie kochani! Ostatnio mniej tutaj moich plecionek, bo daję odpocząć trochę moim palcom. W zeszłym tygodniu powstało jednak takie oto trio w kolorze kości słoniowej, trio do pokoiku dziecinnego. Taka miniaturowa powtórka, bo pierwsze takie trio powstało półtora roku temu. Uroczy miś to szydełkowe dzieło Urszuli Cz. Nardello.



Hello everyone! I haven't posted a lot of handwoven miniatures since the Milan show. I have decided to give some " free days" to my fingers. However, last week I managed to create a nursery trio in ivory. Some of you may have already seen it in other colour as I handwove my first trio like the one in the photos about a year and a half ago. The lovely bear was crocheted by Urszula Cz. Nardello.



poniedziałek, 19 lutego 2018

I po targach... After Miniaturitalia show...

       Kochani! Nie było mnie tu prawie trzy tygodnie! Powód? Targi w Mediolanie, które odbyły się w ubiegły weekend. Ostatnie przygotowania, pakowanie walizek, wyjazd i wreszcie kilka dni odpoczynku i czas na opadnięcie emocji. Targi bardzo udane, ekonomicznie i towarzysko, bo wreszcie udało mi się spotkać koleżanki miniaturzystki, z którymi na codzień porozmawiać mogę jedynie przez internet. Poznałam również wiele ciekawych osób i zawarłam nowe znajomości. Poniżej kilka zdjęć plecionek, które przygotowałam na targi, a których nie miałam jeszcze okazji zaprezentować, oraz zdjęcia stoiska zrobione przez Frankę, z którą dzieliłam stół.

Hello everyone! It's been three weeks since my last post. The reason? The miniature show in Milan that took place last weekend. Finishing the last items, preparing the bags, the journey and then a few days to calm down the emotions. It was a wonderful show! I met my friends and a lot of new interesting people that came to visit my stand. Below you will find some photos of the items I hadn't shown to you before the show and photo of my stand (made by Franca with whom I shared the table).










czwartek, 1 lutego 2018

Tutorial na tenisowki. Sneakers tutorial.

    
Kochani, ostatnio "wzięło mnie" na robienie miniaturowych tenisówek! Wreszcie moje lalki będą miały porządne obuwie. Przygotowałam też tutorial, jeśli ktoś ma ochotę skorzystać, to serdecznie zapraszam! Znajdziecie go w albumach.
Hello everyone! I've been making sneakers for my mini dolls recently. I have prepared a tutorial,too. I hope you can understand it from the photos. If not, feel free to ask.



Do zrobienia tenisówek potrzebujemy:
-kawałek tektury o grubości ok.1 mm
- kawałek kartki z bloku technicznego
-klej
-nożyczki
- kawałek materiału, najlepiej bawełny
-ołówek

1. Stawiamy stopę lalki na tekturze i obrysowujemy.

2.W ten sposób otrzymaliśmy wewnętrzne podeszwy naszych tenisówek.


3. Wycinamy podeszwy.

4. Z materiału wycinamy dwa małe prostokąty (ok 2 x 2,5 cm) i podklejamy wewnątrz jeden z dłuższych boków.

5. Smarujemy klejem przód podeszwy.


7.  Kladziemy podeszwę pod stopą lalki a na stopę nakadamy materiał i dociskamy go do brzegów podeszwy.

8. Czekamy az klej wyschnie.

9. Odcinamy nadmiar materiału pod podeszwą. Powinniśmy uzyskać coś na kształt klapek.


10. Z kartki z bloku wycinamy dwa paski.


11. Paski oklejamy z jednej strony materiałem. Brzegi pasków odcinamy po skosie.


12. Przyklejamy paski do buta tak, aby lekko zachodziły na przednią część


13. Przyklejamy buty na białą kartkę i wycinamy.



14. Wycinamy z papieru cieniutki biały pasek i oklejamy buty dokoła, tuż przy podeszwie.



I gotowe!



niedziela, 21 stycznia 2018

Miniaturowe szycie. Miniature sewing.

         Kochani! Dziś nie pokażę wam nowych koszyków. W ostatnich dniach odpoczywałam od plecenia i oddałam się drugiemu zajęciu, które uwielbiam... szyciu miniaturowych ubranek. Ci, którzy znają mnie dłużej wiedzą, że posiadam kilka miniaturowych lalek Heidi Ott i kocham dla nich szyć. Robię to zdecydowanie zbyt rzadko, ale ostatnio dotarło do mnie dwóch nowych miniaturowych panów fantastycznie przemalowanych przez Urszulę Cz. Nardello i nie mogłam trzymać ich nagich w pudełku! Trzeba było ich odziać! W planach mam jeszcze białą marynarkę i męski bezrękawnik, ale czas pokaże czy wystarczy mi na nie umiejętności i cierpliwości. 
Ps. Dla tych, którzy lalek nie znają, lalki męskie mają 15,5 cm, lalki damskie 13,5.

Today no baskets! I haven't handwoven anything new these days. However, I spent my free time doing other thing I love... sewing miniature clothes for my Heidi Ott dolls. Last week two new male dolls repainted by Urszula Cz. Nardello arrived to me and I couldn't resist making some clothes for them. 
For those who don't know the Heidi Ott dolls, a male doll is 15,5 cm tall, a female doll measures 13,5 cm.




niedziela, 7 stycznia 2018

Zielona kanapa. A green sofa

            Pisałam wam już kiedyś, że czasem nawiedzają mnie tak zwane  "brzęczące" pomysły? Takie głośne, namolne jak muchy, które krążą mi w głowie i hałasują.  I chcą jak najszybciej wyjść na wolność.. Kolejny z takich właśnie pomysłów naszedł mnie w zeszłym tygodniu... Męczył mnie tak  bardzo, że musiałam odstawić wszystko inne w kąt i uwolnić go na światło dzienne. No i przybrał taką postać...

             Do you sometimes have "buzzing" ideas? I call them "buzzing" because they are like noisy flies that want to get out of my head at once! They make a lot of noice and I am not able to concentrate on other things. One of such ideas came to my mind last week. It was importunating me so much that I had to stop what I was doing and let it out of my head. Here it is how it looks like now...




czwartek, 14 grudnia 2017

Preparing for Miniaturitalia. Przygotowania do targów.

           Witajcie kochani! Dawno mnie tu nie było, nie dlatego jednak, że nie zrobiłam niczego nowego, ale dlatego, że plotę tak dużo, że nie mam kiedy usiąść spokojnie do komputera. W lutym targi w Mediolanie więc muszę się przygotować. A oto nad czym ostatnio pracowałam.

           Hello again! I haven't been here for a while but I've been working really hard. I go to MIniaturitalia to Milan in February and I prepare new baskets and some pieces of furniture. Here's what I created recently.






czwartek, 23 listopada 2017

Na balety... Ballet pictures.


     Ciemno tu u mnie ostatnio...ciemno, buro i ponuro... zima idzie, Boże Narodzenie za pasem, a ja zamiast myśleć o Mikołaju mam w głowie baletnice... Natknęłam się na nie w internecie i nie mogłam przejść obojętnie. Stąd obrazki, delikatne, romantyczne... Chociaż pewnie na to nie wygląda to zrobienie ramek zajęło mi sporo czasu, ale jakże przyjemny był to czas! Robienie obrazków spodobało mi się tak bardzo, że mam już pomysł na następne. czekam tylko na dostawę listewek na kolejne ramki.

It's so dull and dark here. Well, Christmas is coming. However, I haven't been thinking about Santa Claus yet, there was something else in my mind last week... ballet dancers... I saw some pictures with them in the internet and just couldn't leave them stay there. I've made some "paintings". And I did like working on the frames!



poniedziałek, 6 listopada 2017

Łóżko małżeńskie. A double bed.


             It's raining here today. A perfect day to stay in bed, with a cup of hot tea and an interesting book... Would be great If I didn't have to clean my house, do some washing and five hundred other things. However, as far as beds are concerned, I will show you first double bed handwoven by me. I spent a lot of time completing it, I changed my idea about its final look many times but... here it is.
U mnie dziś pada... Dzień doskonały, by zostać w domu, w łóżku, pod ciepłym kocem i z kubkiem dobrej herbaty i ciekawą książką... A tu czeka pranie, odkurzanie... No cóż, marzenia nic nie kosztują. Właśnie dlatego, dziś pokażę wam jedno z moich prywatnych marzeń, które udało mi się zrealizować... w miniaturze. Niestety, moje mieszkanie nie jest tak obszerne, by pomieścić królewskie łoże, ale w miniaturze wszystko jest możliwe. Prace nad łóżkiem trwały długo, bo wielokrotnie zmieniałam koncepcję co do jego wyglądu,wykończenia, koloru pościeli. Brakuje tylko narzuty, ale nie wiem jeszcze nawet jak się za nią zabrać...